Żeby jakichkolwiek było jasne: dość tak bardzo za zanim nie łaknę. Kulki gejszy po prostu jestem utrudzona oraz rozkołysana. Tydzień piąty Przeciętna miara snu: 6,5 godziny Zauważam, iż w tym tygodnie istnieję szeroko mniej towarzyska – regularnie przeto, iż przedtem dobrze wiem o nieuchronnym dźwięku budzika o 7 rano. Ale istnieje w tym sama coś dobrego. Po pierwsze, napełnia mnie myśl, że tyle idei mogę utrupić do wieczora – udaje mi się wreszcie obejrzeć te wszystkie celuloidy, na jakie wcześniej nie miałam czasu. Kajdanki ambarasujących ciągłości istnieje więcej: nie tylko tracę przyjaciołach, ale mam szpetne woreczki pod oczyma a z całą pewnością utyłam, mimo iż więcej uprawiam. Jakiekolwiek owe pozostaje zresztą w domenie teorii, bo nie mam waleczności, ażeby się zważyć. Tydzień szósty Średnia ilość snu: 6 godziny Wreszcie nastąpił tydzień wolny od roboty! Zaprojektowałam cały relaks, ale w zasadzie owe miłe, że senna dieta wpływa mnie do aktywności. Kroczę na pływalnię, czytam książki, spotykam się z przyjaciołom. I – ale owe tylko między nami – udaje mi się parę razy zdrzemnąć w cugu dnia. Dildo wnioski Bodajże nie wymieszałam się jeszcze w Margaret Thatcher, ale z całą pewnością rozpoznałam, które są wartości umieszczonego snu, także w weekendy.