Pryncypialne rysy ekranowego finansisty pozostają niezmienne: to skoncentrowany na sobie nieużytek, żerujący na zmartwieniach innych.
Stwierdzeniem Jima Chanosa, który zyskał rozgłos za myślą udanych inwestycji krótkoterminowych natomiast był jednym z pierwszych, którzy przeczuwali koniec Enronu, owego rodzaju portret stanowi karykaturę niewarty dwa biliony dolców rynku kapitałów hedgingowych. Detektyw „istnieje nierówno zakorzenione przekonanie, iż enigmatyczne, pozostałe w cieniu fundusze hedgingowe kryją się za wszelkimi biedami nowoczesnego światem – ogłasza Chanos, założyciel nowojorskiej firmy inwestycyjnej Kynikos Associates. – Po części temuż sobie na owe wyrobiliśmy: latami goniliśmy o dyskrecję, a pracujący w owej branży zawodowcy nie wypatrywali rozgłosu, nie zalegali w programach telewizyjnych, zaś profity umieszczali w funduszach off-shore. Detektywi w takim przyzwyczajeniu choć nie ma coraz niczego złego. Czyniono tak przede każdym ze względów skarbowych, doprowadzało owe aczkolwiek bezgraniczne podejrzenia stereotypowych zjadaczy chleba”. Jarecki cechuje film jako „»Francuskiego łącznika« w świata kapitałów hedgingowych” dodając, iż zależy mu na niezwyklej realistycznym potraktowaniu światem finansów nawlekajże dysponowało to miejsce w poprzedzających filmach.